16 червня 2015 року Архієпископ Мечислав Мокшицький посвятив наріжний камінь під будівництво Дому Милосердя у Львові, яким опікуватимуться брати альбертинці. З цієї нагоди в розташованому поряд храмі Матері Божої Неустанної Помочі Його Ексцеленція очолив Святу Месу та виголосив проповідь. Співслужили Канцлер Митрополичої Курії о. Владислав Гримський, декан Львівський о. прелат Ян Нікєль, о. прелат Анджей Легович, Директор Релігійної місії «Карітас-Спес» Львівської архідієцезії о. В`ячеслав Дорош, настоятель храму Матері Божої Неустанної Помочі о. Анджей Яґєлка та інши священики.
На спільній молитві були монахи альбертинці на чолі зі Старшим Братом (Генеральним настоятелем) Згромадження Братів Альбертинців Францішком Ґжелькою, який склав подяку Архієпископу Мечиславу Мокшицькому за запрошення повернутися до Львова й служити найзлиденнішим верствам населення цього міста. Принагідно зауважив, що зі Львовом була пов’язана доля засновника їхнього Згромадження св. Альберта Хмельовського (брата Альберта).
Із храму процесія вирушила на будівельний майданчик, де відбулося урочисте підписання акту, який закладено в капсулу, вміщену до спеціальної ніші з наріжним каменем, що його посвятив Архієпископ Мечислав Мокшицький. Присутні священики й вірні мали змогу дізнатися про історію Згромадження братів альбертинців та їхнє служіння у Львівській Архідієцезії в період до завершення Другої світової війни. У Домі Милосердя імені св. Брата Альберта, який почали споруджувати в січні ц.р. у Львові, брати альбертинці опікуватимуться бездомними. Передбачено притулок для 30-40 осіб, кухня для убогих, лазня та учбові майстерні для бездомних. Монахи альбертинці сподіваються, що спорудження Дому Милосердя вдасться завершити у Рік Милосердя, який проголосив Святіший Отець Франциск.
Костянтин Чавага
Текст спильно підпісаної булли:
__________________________________________________________________________________________________________________
__________________________________________________________________________________________________________________
Uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego pod powstający Dom Miłosierdzia prowadzony przez Zgromadzenie Braci Albertynów we Lwowie.
Msza św. pod przewodnictwem Księdza Arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego została odprawiona w dniu 16.06.2015 r. o godz. 19.00, w wigilię liturgicznego wspomnienia św. Brata Alberta, w kościele parafialnym p. w. Matki Bożej Nieustającej Pomocy we Lwowie - Zboiska, ul. Mazepy 46.
Po Mszy św. Ksiądz Arcybiskup dokonał aktu poświęcenia i wmurowania kamienia węgielnego.
Powstający Dom Miłosierdzia to placówka dla osób bezdomnych i ubogich prowadzona przez Zgromadzenie Braci Albertynów we Lwowie. Placówka ta obejmuje utworzenie Przytuliska dla 30 bezdomnych mężczyzn, Kuchni dla ubogich wydającej posiłki dla ok. 300. osób dziennie, Łaźni obsługującej 40 osób dziennie. Planujemy również utworzenie Warsztatów na 15 miejsc pracy dla mieszkańców Przytuliska.
Utworzenie Przytuliska, wynika z wielkiej potrzeby zabezpieczenia podstawowych warunków życia i funkcjonowania osób ubogich i bezdomnych. Na terenie miasta Lwowa, liczącego ok. 750 000 mieszkańców, nie funkcjonuje żadna tego typu placówka, która zapewniałaby w miarę całościową pomoc osobom bezdomnym. Istniejące ośrodki tylko częściowo i w sposób niewystarczający zaspakajają potrzeby tych osób.
Kazanie Arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego pod czas wmurowania kamienia węgielnego
"Domu Miłosierdzia" braci albertynów we Lwowie
Drodzy Bracia Albertyni!
Umiłowani Bracia i Siostry!
Kiedy spoglądamy na obrazy przedstawiające św. Brata Alberta, to możemy zauważyć, że artyści chcąc ukazać go światu, malowali go z bochenkiem chleba lub otulającego swymi ramionami biednego, bezdomnego człowieka.
Dlaczego tak się działo?
Odpowiedź znajdujemy w słowach Brata Alberta: „Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs sobie ukroić, nakarmić się, jeżeli jest się głodnym.”
To pragnienie nie było tylko chwytem reklamowym ale sposobem życia. Dlatego stał się chlebem, poprzez posługę wśród głodnych, których karmił chlebem i miłością. A jego dobre dzieło przetrwało jako dzieło Boże, o czym świadczą setki kuchni, w których karmieni są ubodzy, a którym patronuje św. Brat Albert.
Innym razem Święty określił swój charyzmat mówiąc: „Dla miłości Boga powinni bracia iść zawsze tam, gdzie warunki najcięższe, gdzie człowiek opuszczony znajduje się w wielkiej potrzebie, a gdzie nikt inny nie usłuży. Mają to czynić z wiarą w człowieka, w dobro tkwiące głęboko w sercu każdego zagrożonego, które można wyzwolić dobrym słowem czy też miłosiernym znakiem, jaki stanowi choćby "miska strawy". Dostrzeżone przy tym znieważone Oblicze Chrystusa należy oczyścić czynnym miłosierdziem: uratować poprzez pracę i wspólnotę, godność człowieka.”
I ten obraz przetrwał próbę czasu. Nie zmieniło się podejście wspólnoty albertyńskiej czego dowodem jest ten nowy dom, w którym nakarmiony zostanie głodny i schronienie znajdzie bezdomny. To tutaj życie Braci, pozostawi w panoramie Lwowa, ośrodek miłosierdzia w spełnionym poleceniu Jezusa: „Byłem głodny a daliście mi jeść, byłem nagi a przyodzialiście mnie”.
Moi drodzy!
W trakcie jednej z dyskusji ze znajomymi na temat kim jest i kim powinien być katolik, uderzyło mnie, że cała rozmowa toczyła się jedynie w obszarze przestrzegania Dekalogu. Całe chrześcijaństwo zamykało się w tej rozmowie do skrupulatnego pilnowania Bożych Przykazań, jako jedynej formy religijności. A przecież Dekalog, to nie tylko zapis i wykładnia Prawa Bożego, ale to obraz Jego miłości do nas i naszej miłości do Boga. Gdy wyrwiemy to prawo z kontekstu miłości, to zobaczymy jedynie zlepek suchych nakazów, zakazów i przestróg.
Św. Jan Paweł II powiedział: „Bez (...) ewangelizacji, dokonującej się przez miłosierdzie i świadectwo chrześcijańskiego ubóstwa, głoszenie ewangelii - będące przecież pierwszym nakazem miłosierdzia - może pozostać nie zrozumiałe i utonąć w powodzi słów, którymi i tak jesteśmy nieustannie zalewani we współczesnym społeczeństwie przez środki przekazu. Miłosierdzie czynów nadaje nieodpartą moc miłosierdziu słów.”
Te słowa przypominają nam katolicką postawę miłosierdzia, która jest bardzo konkretnym działaniem, zapisanym dla nas w kazaniu na górze, gdzie Jezus pozostawia nam wskazania, przed realizacją których nie może uciekać katolik. I tak jak Dekalog ma swoją drogę dziesięciu słów, tak postawa miłosierdzia, pielęgnowana, rozwijana i naśladowana w codziennym życiu, została określona słowami:
Błogosławieni ubodzy w duchu,
Błogosławieni, którzy się smucą,
Błogosławieni cisi,
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości,
Błogosławieni miłosierni,
Błogosławieni czystego serca,
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój,
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości.
Zatem kamieniem węgielnym tego domu miłosierdzia, nie jest tylko ten kamień, który wmurujemy, ale jest nim Ewangelia i jej nauka o miłosierdziu. To tutaj spełniać się będzie droga żywej postawy miłosierdzia względem najuboższych i bezbronnych, naszego miasta.
Niech to dobre dzieło rozwija się, wspierane przez ludzi dobrej woli. Niech będzie ono miejscem miłości uczynkowej, nie tylko w posłudze Braci Albertynów, ale i wolontariacie wspierającym ich posługę.
Dziękuję wspólnocie albertyńskiej, za ten odważny krok i osiedlenie się we Lwowie. Wierzę i jestem pełen ufności, św. Brat Albert będzie wspierał waszą posługę, gdyż to ubodzy byli dla niego rodziną, wśród której żył i wśród której umierał.
A to dzieło miłosierdzia, przez służbę wobec ubogich, niech pomnaża dobro, rodzi nadzieję i umacnia się wiara. A ci, którzy zobaczą i doświadczą w tym miejscu dobra, niech chwalą Boga, za wielkie rzeczy, jakie daje przez posługę innych. Amen.