Новини

Назад

Сьогодні розпочинаються дні молитов за врожаї, котрі триватимуть до Урочистості Вознесіння Господнього в четвер.

: 529 2014-05-25 00:00:00

Від сьогоднішньої неділі до Урочистості Вознесіння Господнього до придорожніх хрестів вирушатимуть процесії із співом Літанії до Всіх Святих. Вірні просять Бога віддалити нищівні стихії і просять про добрі врожаї. Та чудова традиція так званих хресних днів має вже понад 1500 років і зродилася у Франції. Коли близько 450 року ту країну спустошили раптові стихійні лиха, св. Мамерт, єпископ В’єнни, сказав відправляти благальні процесії за три дні до Вознесіння.

 

У 511 р. той звичай було затверджено для цілої Франції, а з часом він поширився і прийнявся у всій Церкві. Ті три дні благальних молитов називали litaniae minores (менші літанії), на відміну від процесії схожого характеру, що відправлялася в свят св. Євангелиста Марка (25 квітня), яка називалася litania maior (більша літанія). Та довга традиція виводиться з Риму і своїм корінням сягає язичницької процесії на честь богині Робіґо, яка мала вберігати свіжі посіви від нещасть та пошестей збіжжя. Язичницький звичай християнізувався і з часом прийнявся у всій Церкві.

Після молитов при хресті та процесії в церкві слід відправити Святу Месу використовуючи спеціальні формуляри: в понеділок „Месу в період посівної”, у вівторок „Месу про освячення людської праці”, і в середу „Месу за голодуючих”. Молитви про добрий врожай по-суті розширенням заклику з молитви «Отче наш” – „хліб наш насущний дай нам сьогодні”. Хліб є „плодом землі та праці рук людських”. Родюча земля, що дає плоди, сьогодні зникла з-перед наших очей, особливо у містах. Молоко з пакета, хліб у плівці, цукор в кубиках…, і все в супермаркеті. Може, саме тому, ми легко забуваємо про те, що їжа не лише плід людської завбачливості, праці чи технології, але все ж  більше залежить від сонця і дощу, на які ми не маємо впливу.

„Ця взаємодія космічних сил, що не перебуває в наших руках, протистоїть спокусі нашої гордині забезпечити собі життя власними силами. Ця гординя брутальна і холодна, і в решті-решт знищує землю” (Бенедикт XVI). Молитва за врожаї є виразом покори, визнанням тго, що все те що підтримує наше життя, є даром. Не випадково ми молимося про „хліб наш”, а не лише про „мій”. „Не можна думати лише про себе, ми молимося про наш хліб, а отже про хліб для інших. Хто має надміру хліба, повинен ним ділитися. Св. Йоан Злотоустий зазначає, що «кожен кусень хліба в певному сенсі є куснем хліба, котрий належить всім – хліб світу» (Бенедикт XVI).

о. Томаш Яклєвіч

 

W poniedziałek, wtorek i środę przed uroczystością Wniebowstąpienia do przydrożnych krzyży wyruszają procesje ze śpiewem Litanii do Wszystkich Świętych. Wierni proszą Boga o oddalenie niszczących żywiołów i o dobre urodzaje. Ta piękna tradycja tzw. dni krzyżowych ma już (uwaga!) ponad 1500 lat. Narodziła się we Francji. Kiedy około 450 roku kraj ten nawiedziły gwałtowne klęski żywiołowe, św. Mamert, biskup Vienne, nakazał odprawianie procesji błagalnych na trzy dni przed Wniebowstąpieniem.

W 511 r. zwyczaj zatwierdzono dla całej Francji, a z czasem przyjął się w całym Kościele. Te trzy dni błagalnych modlitw nazywano litaniae minores (litanie mniejsze), w odróżnieniu od procesji o podobnym charakterze odprawianej w święto św. Marka Ewangelisty (25 kwietnia), zwanej litania maior (litania większa). Ta druga tradycja wywodzi się z Rzymu. Swoimi korzeniami sięga pogańskiej procesji ku czci bogini Robigo, która miała ochraniać świeży zasiew od klęsk i chorób zboża. Pogański obyczaj został schrystianizowany i z czasem również przyjął się w całym Kościele.

Po modlitwach przy krzyżu i procesji w kościołach należy odprawić Msze św. posługując się specjalnymi formularzami: w poniedziałek „Mszę w okresie zasiewów”, we wtorek „Mszę o uświęcenie pracy ludzkiej”, w środę „Mszę za głodujących”. Modlitwy o dobry urodzaj są właściwie rozwinięciem wezwania z „Ojcze nasz” – „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Chleb jest „owocem ziemi i pracy rąk ludzkich”. Ziemia rodząca plony zniknęła nam dziś sprzed oczu, zwłaszcza w miastach. Mamy mleko z kartonika, chleb w folii, cukier w kostkach…, a wszystko w supermarkecie. Może dlatego zapominamy łatwo o tym, że żywność to nie tylko owoc ludzkiej zapobiegliwości, pracy czy technologii, ale że wciąż wiele zależy od słońca i deszczu, na które nie mamy wpływu.

„To niepozostające w naszych rękach współdziałanie sił kosmicznych przeciwstawia się pokusie naszej pychy zapewnienia sobie życia własnymi siłami. Pycha ta jest brutalna i zimna, a w ostatecznym rachunku niszczy ziemię” (Benedykt XVI). Modlitwa o urodzaje jest wyrazem pokory, uznaniem, że wszystko, co podtrzymuje nasze życie, jest darem. Nie przypadkiem modlimy się o „chleb nasz”, a nie tylko o „mój”. „Nie wolno myśleć tylko o sobie, modlimy się o chleb nasz, a więc także o chleb dla innych. Kto ma nadmiar chleba, powinien się nim dzielić. Św. Jan Chryzostom podkreśla, że »każdy kęs chleba w pewnym sensie stanowi kęs chleba należącego do wszystkich – chleb świata«” (Benedykt XVI).

Każdy przydrożny krzyż przypomina, kto tu naprawdę rządzi (na szczęście!). Warto pomodlić się pod krzyżem o dobry urodzaj. Także w mieście, a może zwłaszcza tam, gdzie matka ziemia pokryta jest asfaltem, betonem czy kostką. Tam, gdzie gubi się kontakt z ziemią, łatwiej można zgubić kontakt z jej Stwórcą.

Ks. Tomasz Jaklewicz

 

 

 

 



Назад