Aktualności

Назад

Uroczystość Narodzenia Pańskiego w bazylice metropolitalnej we Lwowie

: 1462 2022-12-25 13:03:20

W swoim kazaniu metropolita lwowski podkreślił, że jednym z wielkich darów Bożego Narodzenia jest dar pokoju, który nabiera dla nas szczególnego znaczenia podczas wojny. „Czcigodni Kapłani i Osoby Życia Konsekrowanego!

Umiłowani Bracia i Siostry!

Betlejemska szopa, pośrodku żłób, a przy nim Józef i Maryja – Matka, która porodziła Syna. Niezwykły to widok. Niemowlę owinięte w pieluszki i złożone w żłobie.

Ten obraz każdy z nas od najmłodszych lat nosi w sercu, odnawiając go w sposób szczególny w czasie świąt Bożego Narodzenia. W tym świętym czasie staramy się zgłębić tajemnicę Tego, który spoczywa na sianie.

Dzisiaj na naszych oczach „Słowo stało się ciałem”, czyli boskość i ludzkość objawiły się w osobie Syna Bożego, narodzonego z Niewiasty, narodzonego pod Prawem. Oto jest prawdziwy powód i tajemnica dzisiejszej radości. Słowo, które wypowiedział Bóg Ojciec przed wiekami w chwale swego majestatu, objawia się ludzkości. „Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał do ojców naszych”, chcąc ich przygotować na tę chwilę, w której przemówił przez Syna. Przemówił i wciąż przemawia. On, Jezus Chrystus, jest decydującym słowem Ojca. Jest Jego widzialnym obrazem i Jego głosem. Druga osoba Trójcy Świętej staje się człowiekiem, nie przestając ani na chwilę być Bogiem.

Witamy w Nim zwiastuna Dobrej Nowiny. To On przynosi człowiekowi największy dar, jakim jest nadzieja zbawienia. On przez przyjście w ludzkim ciele stał się sprawcą przemiany człowieka, otwierając mu drogę powrotu do Ojca.

Przychodzimy witać Boga, który jak mówi Pismo Święte: „przychodzi do swojej własności”. Paradoksem tych dni jest jednak to, że człowiek, mimo że wita Boga, to Go nie przyjmuje. Witając Boga, zamyka przed Nim drzwi swego serca. Z tej racji wołał św. Jan Paweł II: „otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi”. Otwórzcie te drzwi na całym świecie. Otwórzcie te drzwi w Ukrainie. Otwórzcie te w waszych domach i w sposobie życia.

Można bowiem przeżywać świąteczne dni, ale nie świętować, można zamknąć się na Boga i tylko widzieć świętowanie w zewnętrznych znakach, pomijając całą prawdę, że Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. Zamieszkało w ludzkim ciele, po to, aby mogło żyć w nas.

Czy jednak żyje w nas? Czy my jesteśmy odbiciem tej Miłości? Czy Jezus widzi w nas żywy obraz swojej nauki?

Na te pytania nie dam ogólnej odpowiedzi, ponieważ każdy z nas musi sam sobie na nie odpowiedzieć.

Umiłowani Bracia i Siostry!

My pielgrzymi tej ziemi pochylamy czoło i radujemy się, że wszechmocne Słowo Boga raczyło wtopić się w naszą ludzką codzienność. Wyciągamy ku temu Bogu nasze utrudzone dłonie i stajemy przy nim z zatroskanymi o przyszłość myślami i mówimy, że nie jest łatwo nam dzisiaj żyć. Nie jest łatwo odnajdywać nadzieję, gdy wokół nas tyle niepokoju i lęku. Mimo tego wielkiego trudu chcemy wierzyć w to, że wszystkim, którzy Ciebie Boże przyjmują, dajesz moc, aby się stali dziećmi Twymi. I jako dzieci Boże tak wieloma sprawami chcemy w ten szczególny czas się z Tobą podzielić.

Z jednej strony jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo udało się zrzucić z siebie ciężar grzechów i na nowo stać się wolnymi. Jesteśmy szczęśliwi, bo w wielu rodzinach przyszło na świat nowe życie. W innej ktoś już nie pije i innym pić nie pozwala. W kolejnej udało się dojść do zgody i zażegnać toczone od lat spory i kłótnie, a innym udało się trwać niezmiennie w wierze i we wspólnocie Kościoła.

Z drugiej zaś strony pochylamy się i przynosimy cierpienie. Przez wojnę przybyło w naszej Ojczyźnie tysiące nowych grobów. Tysiące rannych i okaleczonych potrzebuje troskliwej opieki i wsparcia. Wielu żyje pośród ruin i w ciągłym zagrożeniu życia. A kolejne tysiące wita ciebie na linii frontu.

Wobec powodów do radości i pośród cierpienia pytam – Czy potrafimy być solidarni? Czy potrafimy współczuć?

I znów nie dam odpowiedzi, ale proszę poszukaj jej w sobie. Poszukaj jej wpatrzony w Boga, który stał się dla nas Miłością.

Wszystko bowiem zależy od człowieka, czy pozwoli się narodzić Bogu w swym sercu, by w ten sposób odrodziła się wiara w ludziach. Boże Narodzenie jest tak bardzo odpowiednim czasem, by to nastąpiło. By zachwycić się prawdą Betlejem i przy tej prawdzie trwać.

Moi Drodzy!

Jako dzieci Boże otaczamy żłóbek, przypominając sobie to historyczne wydarzenie, którego wspomnienie napełnia nas radością. Otaczając żłóbek, jednocześnie otaczamy ołtarz i ku niemu przede wszystkim zwracamy wzrok. Bo na nim dokonuje się misterium Bożego Narodzenia. On – Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek – rodzi się codziennie na ołtarzu wśród swoich. Bóg prawdziwie się rodzi w czasie każdej Mszy Świętej i to ona jest dla nas tą szczególną chwilą, w której Słowo staje się ciałem.

Pamiętajmy zatem, że Bóg pragnie się w narodzić w nas i w naszej rzeczywistości zamieszkać. Wprowadźmy Go w tę naszą rzeczywistość w chwili przyjmowania Komunii Świętej, ponieważ tylko wówczas nabiera sensu nasze świętowanie.

Złączeni z Jezusem podołamy zwyciężyć zło – dobrem. Kłamstwo – prawdą. Wojnę – pokojem.

Takiej postawy życzę nam wszystkim, gdyż jestem przekonany i głęboko wierzę, że pokonując wszelkie oznaki zła, osiągniemy Boży pokój. Amen”.

Po uroczystej Mszy Świętej Bożego Narodzenia odbył się koncert kolęd w wykonaniu chóru katedralnego św. Jana Pawła II.

 

Autor : Aleksander Kusyj

Назад