W swoim kazaniu metropolita zauważył:
– W perspektywie tego, że wszystko przemija, stajemy dziś w tej katedrze nad grobami duszpasterzy naszej archidiecezji i intencją o nich. Pamiętamy także o naszych bliskich, którzy już odeszli i rozumiemy, że z roku na rok jest coraz więcej osób, które odeszły na drugą stronę życia, zwiększa się także liczba odwiedzanych przez nas grobów, a także zniczy, które składamy na cmentarzach w dzisiejszych czasach. Z lękiem i niepokojem myślimy także o własnej śmierci. (…)
Śmierć nie jest jednak ani ostatecznym końcem, ani katastrofą. To początek, a nie koniec życia. A zmarli są mieszkańcami błogosławionej wieczności, jeśli w życiu kierowali się zasadami wiary zbudowanymi na Przykazaniach i Piśmie Świętym. To do nich Chrystus mówi: „Niech się nie trwoży serce wasze. W domu mojego Ojca jest wiele mieszkań. Gdyby tak nie było, powiedziałbym: idę przygotować wam miejsce.” Perspektywa wiary prowadzi nas do prawdy, że ci, których dzisiaj wspominamy, są już w rękach Boga. Czy moglibyśmy dać im coś lepszego tu na ziemi? Czyż życie wieczne, które daje nam Bóg, nie jest celem każdego z nas? Czy nie urodziliśmy się i nie żyjemy, aby odziedziczyć miejsce z Chrystusem w Domu Ojca?
Wiara mówi nam, że prowadzimy życie ziemskie, aby żyć życiem wiecznym.
Po zakończeniu Mszy Świętej w krypcie katedry, nad grobami pochowanych tam pasterzy archidiecezji lwowskiej, odbyła się modlitwa za zmarłych.
Autor : Wita Jakubowska