Wiele słów dzisiaj powiedziano o zmarłym Biskupie. Pozwólcie, że w imieniu Rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Ukrainy, do której należał Ojciec Stanisław, najpierw jako biskup pomocniczy w Kamieńcu Podolskim, później we Lwowie, a od 4 maja 2002 roku jako pierwszy biskup diecezjalny, nowo utworzonej diecezji charkowsko-zaporoskiej, podziękuję Bogu Najwyższemu za dar jego życia i pasterskiej posługi w Kościele na Ukrainie.
Moi Drodzy!
Kościół zbudowany jest na fundamencie Apostołów, a biskup jest ich następcą w pasterskim posługiwaniu. Spełniłeś Biskupie Stanisławie to zadanie w Kamieńcu Podolskim, we Lwowie i jako pierwszy biskup nowo utworzonej diecezji charkowsko-zaporoskiej, największej terytorialnie i jakże trudnej, gdyż przez dziesięciolecia nie było tam otwartego ani jednego kościoła, a jeśli przybywał tam kapłan, to w ukryciu i bardzo rzadko.
Zatem dziękując Bogu za osobę Biskupa Stanisława, dziękujemy za to, że stał się kamieniem węgielnym diecezji charkowsko-zaporoskiej, podejmując prośbę św. Jana Pawła II kierującego go do tego Kościoła.
Dziękujemy za mądre i roztropne decyzje oraz odwagę pasterską wyrażająca się w solidarności z ludźmi i odwagę w bronieniu ich godności i praw obywatelskich.
Dziękujemy za nauczanie Prawd Wiary i jakże skuteczne odradzanie wspólnoty Kościoła.
Dlatego tu w Sędziszowie Małopolskim, wobec twoich współbraci i wiernych proszę powróć do swej diecezji, aby nadal być kamieniem węgielnym, ponieważ życie nasze zmienia się, ale się nie kończy. Wierząc w to, możesz być obecny i możesz wspierać swoją diecezję żyjąc w innym świecie.
To tam w Charkowie jest twoja katedra, której drzwi otwierają się dla ciebie, i w której wyczekują cię twoi diecezjanie, szanujący cię, a ze względu na odległość i biedę, nie mogący być tutaj z nami. Czekają ciebie we Lwowie i Kamieńcu Podolskim, aby móc przy twej trumnie dziękować, że byłeś z nimi i dla nich, jako dobry pasterz.
Na koniec pragnę podziękować na ręce Ojca Prowincjała i sędziszowskiego Gwardiana, wspólnocie Braci Kapucynów za wieloletnią opiekę i troskę jaką otaczaliście Biskupa Stanisława. On chciał dopełnić swego życia we wspólnocie zakonnej. Nigdy zresztą nie przestał być zakonnikiem i zawsze podkreślał swą przynależność do kapucyńskiej rodziny. Dziękujemy wam za to piękne świadectwo miłości i szacunku do współbrata, prosząc jednocześnie aby Bóg wam błogosławił i strzegł, aby zwrócił swoje oblicze ku wam i obdarzył was pokojem.