Na początku siostra Dorotea przypomniała wszystkim obecnym biografię Świętego, podkreślając, że jego życie było ściśle związane ze Lwowem, gdyż to właśnie tutaj napisał swój najsłynniejszy obraz Ecce Homo, którego kopia znajduje się w ołtarzu głównym.
A Biskup w swoim kazaniu zwrócił uwagę wiernych na fakt, że przykład życia Brata Alberta pokazuje nam Boga, który nas wysłuchuje i nie zostawia samych, choć nie zawsze daje nam wszystko „na talerzu”:
- Chcielibyśmy otrzymać od Boga wszystko gotowe, abyśmy się nie trudzili i nie odrywali się od codzienności. A przeważnie to tak nie działa. Musimy się mocno pocić, być cierpliwi, wkładać wysiłek, dużo się modlić i spędzać dużo czasu na rozeznawaniu woli Bożej. Chce w ten sposób pokazać, że naprawdę na nas polega. On nie opuszcza nas, naszych próśb, naszych poszukiwań, ale potrzebujemy tej drogi, aby oczyścić się z tego, co zbędne i szukać tylko jednej rzeczy – świętości. Bo świętość jest najpiękniejszym darem; największe bogactwo; najszczęśliwsze życie Bóg prowadzi nas do tego różnymi drogami, krętymi ścieżkami, które czasami przypominają nam drogę krzyżową, którą obecnie przechodzimy w Ukrainie z powodu wojny. Ale możemy dobrze przetrwać ten czas oczekiwania. Jak brat Albert – szukający prawdziwego oblicza Boga, szukający świętości. (…) I odnalazł oblicze Pana w służbie najbardziej upokorzonym, opuszczonym, biednym i bezdomnym. Brat Albert odczuwał pragnienie przebywania z tymi ludźmi, ożywienia w nich tożsamości dziecka Bożego. Dziś jest wielu ludzi, którzy również tego potrzebują. I niekoniecznie jest to osoba bezdomna. Mogą to być nawet nasi samotni sąsiedzi; osoby starsze, które nie mogą wychodzić z domu; chorzy, przykuci do łóżka... Dziś trzeba być wrażliwym na drugiego człowieka, nie zaniedbywać szansy bycia dobrym jak chleb, jak mówił św. Albert. Być dobrym jak chleb, z którego każdy może ugryźć kawałek. Boli, gdy coś zostaje nam odebrane – nasz czas, nasza uwaga… Zaczyna nam się wydawać, że tracimy, marnujemy, mamy coś mniej, bo nie robimy tego, co byśmy chcieli. Ale poświęcając swój czas i służąc innym, otrzymujemy znacznie więcej niż dajemy, ponieważ w tych potrzebujących, możemy zobaczyć Jezusa.
We wspólnej modlitwie wzięły udział Siostry Albertynki wraz z podopiecznymi mieszkającymi w ośrodku ekumenicznym im. błogosławionej Bernardyny Jabłońskiej, Konsul RP we Lwowie Eliza Dzwonkiewicz i wierni miejscowej wspólnoty parafialnej.
Na zakończenie Mszy Świętej odbyło się błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem i adoracja relikwii św. Brata Alberta oraz poświęcenie bochenków chleba, którymi zostali obdarowani wszyscy obecni.
Autor : Wita Jakubowska