Aktualności

Назад

Miłość jest kluczem. To, jak to rozumiemy, decyduje o tym, jak żyjemy.

: 1163 2023-09-11 16:33:10

W tych dniach do młodzieży przemawiało dwóch biskupów: Jan Sobiło z diecezji charkowsko-zaporskiej podczas kazania oraz biskup Edward Kawa z archidiecezji lwowskiej w kazaniu na zakończenie ADM; jedna zakonnica – s. Halina Łuptowicz ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia; księża – ks. Wiktor Kowalski i ks. Wiaczesław Hrynewycz, a także wolontariusze i pracownicy Caritas-Spes Ukraina. Mówiąc o Roku Miłosierdzia, opowiadali młodym chłopakom i dziewczynom o działalności tej misji religijnej, zachęcając ich do włączania się w różne formy wolontariatu.

Ponadto uczestnikom XXII ADM w tym roku towarzyszyły św. Józef Bilczewski, błogosławiona Marta Wiecka i bł. Jakób Strepa. Tak bliska obecność świętych Kościoła nadała pierwszemu dniu spotkania bardziej kontemplacyjny charakter, zachęcając do modlitwy do Boga Miłosiernego Ojca o ich wstawiennictwo w intencji zakończenia wojny, o sprawiedliwy pokój i o odwagę dla armii ukraińskiej, która stoi w obronie naszego państwa. I tak w tych i innych, być może bardziej osobistych, modlitewnych intencjach młodzież wyruszała leśnymi ścieżkami Drogi Krzyżowej.

Większość uczestników zeznała, że przeżyła tę drogę krzyżową o zmroku, w świetle pochodni i latarek, jako świadkowie Ukrzyżowania; i pozostając do późnej nocy na adoracji Najświętszego Sakramentu, starali się wynagrodzić Jezusowi te godziny samotności i opuszczenia, których doświadczył niosąc krzyż na Kalwarię.

Ks. Roman Broda, członek komitetu organizacyjnego odpowiedzialny za oprawę muzyczną ADM, podzielił się swoimi spostrzeżeniami z pierwszego dnia spotkania młodych:

- Podczas Drogi Krzyżowej był taki moment, że w ciemnościach skręciliśmy w złym kierunku i musieliśmy kawałek wracać. Zatem wszyscy uczestnicy stworzyli szpaler żywy, włączyli latarki w telefonach i w zupełnej ciszy spotkali się z Jezusem, po czym ponownie wyruszyli, aby Go naśladować. Było to na tyle wymowne, że nikogo nie pozostawiło obojętnym. Wtedy było to widać także w kaplicy podczas adoracji. Kaplica była zawsze pełna: niektórzy wychodzili, inni przychodzili; i byli tacy, którzy zostawali cały czas. Młodzi ludzie są spragnieni nie tylko spotkań z rówieśnikami, ale chcą także spotkać się ze swoim Bogiem.

Uczestnicy rozpoczęli drugi dzień od spotkania z bł. Jakubem Strepą, którego archidiecezja lwowska czci jako swojego patrona. Rankiem 9 września ojcowie franciszkanie przenieśli relikwiarz z relikwiami Błogosławionego do Brzuchowic, aby młodzi ludzie mogli włączyć się w trzydniową modlitwę ku czci patrona archidiecezji. Następnie młodzież przystąpiła do Mszy Świętej, którą wraz z duszpasterzami zgromadzonymi na jesiennej Kongregacji sprawował metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki. Metropolita był mile zaskoczony liczbą uczestników, gdyż było ponad 500 osób, i podziękował wszystkim za aktywną obecność i świadectwo.

Jak już wspomniano, prelegentami XXII Archidiecezjalnych Dni Młodzieży byli pracownicy i wolontariusze „Caritas-Spes Ukraina”, którzy prowadzili spotkania tematyczne, opowiadali o działalności Caritas, różnych formach wolontariatu, a także zachęcali młodych ludzi do okazywania miłosierdzia bliźnim w sposób aktywny – poprzez działanie

Nie zabrakło także zajęć sportowych, gier na świeżym powietrzu i czasu na spotkania z rówieśnikami. Trzeci, ostatni dzień spotkania młodzieży archidiecezji lwowskiej rozpoczął się konferencją ks. Wiktora Kowalskiego. Jego głównym przesłaniem do młodzieży było wezwanie do obrony wiary w Boga, do jej rozwijania, do karmienia się modlitwą i sakramentami, bo człowiek niewierzący w Boga jest gotowy uwierzyć w każdą bzdurę.

XXII Archidiecezjalne Dni Młodzieży zakończyły się uroczystą Mszą Świętą, której przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej Edward Kawa. W swoim kazaniu biskup podkreślił, że miłość, o której mówi nam Ewangelia, jest kluczem do wszystkiego, co spotyka nas w życiu, a sposób, w jaki ją rozumiemy, wpływa na to, jak żyjemy:

— Często miłość rozumiemy jako przyjemne, słodkie uczucia; ale miłość to proces. To coś, co trwa, rozwija się i nigdy nie przemija. Taka jest miłość Boga, którą umieścił w sercu każdego z nas. (…) A miejscem, w którym Bóg obdarza nas miłością i w którym odczuwamy ją najbardziej, jest Eucharystia, której dziś bardzo potrzebujemy we wszystkich poziomach życia. Jeśli ktoś wykonuje swoją pracę lub służbę z miłością, jest to bardzo zauważalne. Dlatego wszystko, co chcemy robić, musi być przepojone miłością Bożą, ponieważ we wszystkim potrzebujemy Bożej obecności. Bo inaczej staniemy się zakładnikami lub niewolnikami tego świata.

Jako przykład prawdziwej miłości biskup podał w swoim kazaniu rodzinę Ulmów, która podczas II wojny światowej oddała życie za ukrywanie Żydów.

Autor : Wita Jakubowska

Назад