W swoim kazaniu metropolita lwowski zachęcał kleryków do gorliwego rozwijania daru powołania na wzór Św. Zygmunt Gorazdowskiego:
Księże Biskupie Edwardzie!
Czcigodni Kapłani z Księdzem Rektorem na czele!
Drogie Siostry Zgromadzenia św. Józefa z Matką Generalną Wandą, którą bardzo serdecznie witam!
Kochani Seminarzyści!
Umiłowani Bracia i Siostry!
Dzień dzisiejszy niesie w sobie dwa bardzo ważne wydarzenia, a mianowicie rozpoczęcie roku akademickiego w Wyższym Seminarium i jubileusz posługi Sióstr św. Józefa w Brzuchowicach.
Początek roku akademickiego to wydarzenie powtarzające się każdego roku i można powiedzieć, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Natomiast jubileusz, to wydarzenie niezwykłe i jedyne w swej wymowie. Ono uświadamia nam jak bardzo powinniśmy być wdzięczni Bogu za dzieło, jakiego dokonał św. Zygmunt Gorazdowski, lwowski ojciec ubogich…
Siostry Józefinki zaczęły tworzyć nową historię, kontynuując zawołanie zakonne – „Serce przy Bogu, ręce przy pracy”. W tym zawołaniu odnalazło swoją drogę powołania wiele dziewcząt, które dzisiaj są już zacnymi siostrami zakonnymi i kształtują oblicze Zgromadzenia we współczesnym świecie, którego bez wątpienia cząstką jest Ukraina.
Wielką zasługę w powrocie na Ukrainę miał ks. Kard. Marian Jaworski, którego drugą rocznicę śmierci wczoraj obchodziliśmy. Ten fakt potwierdza również obecność sióstr przy księdzu kardynale do ostatnich dni jego życia.
Powracając na Ukrainę i do Lwowa, przed Zgromadzeniem stanęły nowe wezwania, które przyprowadziły siostry również do Lwowskiego Seminarium, gdzie od dwudziestu pięciu lat istnieje prawnie erygowany klasztor, a my dzisiaj składamy Bogu Najwyższemu dziękczynienie za tę obecność i jakże ofiarną posługę. Trzeba nadmienić, że obecność Sióstr i ich praca w Seminarium, liczy więcej jak dwadzieścia pięć lat, ale my świętujemy rocznicę erygowania wspólnoty zakonnej, czyli ustanowienia klasztoru, a nie obecności.
Dzisiejsza wspólnota w Brzuchowicach, to nie tylko zaangażowanie w Seminarium, ale od kilku lat również w prowadzenie Domu Miłosierdzia imieniem św. Zygmunta Gorazdowskiego.
Dziękujemy, zatem Siostrom za tę obecność. Dziękujemy za serce przy Bogu i ręce przy pracy. Bez serca przy Bogu, nie byłoby rąk ani w seminaryjne kuchni, ani przy chorych i starszych w Domu Miłosierdzia…
Drogie Siostry!
Na ręce Matki Generalnej Wandy, pragnę dzisiaj podziękować całemu Zgromadzeni Sióstr Świętego Józefa za świadectwo Waszego życia i posługi dla archidiecezji lwowskiej, a w niej dla tego miejsca. Tutaj przez posługę Sióstr realizuje się w bardzo jasny sposób przykazanie miłości bliźniego. Tutaj rozwija się dzieło miłosierdzia. Tutaj jest dom, w którym serce i ręce realizują wezwanie Jezusa – „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Św. Zygmunt Gorazdowski wybrał dla Zgromadzenia franciszkańską drogę życia, wpisując posługę Sióstr w Regułę św. Franciszka z Asyżu. Dlatego też życzenia moje dla Was, będą powtórzeniem słów zapisanych przez św. Franciszka, a przechowywanych w Asyżu do dnia dzisiejszego. Zmienię jedynie liczbę, z pojedynczej na mnogą.
Drogie Siostry Józefitki: „Niech Wam Pan błogosławi i niech Was strzeże. Niech Wam ukaże oblicze swe i niech zmiłuje się nad Wami. Niech zwróci oblicze swe ku Wam i niech obdarzy Was pokojem”. Amen.
Po Mszy św. było tradycyjne zdjęcie i wspólne świętowanie agapy.
Autor : Aleksander Kusyj