Aktualności

Назад

Modlitwa za zmarłych biskupów, księży i sób konsekrowanych w katedrze lwowskiej.

: 2097 2021-11-02 22:15:48

Na początku Eucharystii biskup zwrócił się do wiernych:

Kochani moi, dzisiaj gromadzimy się wieczór 2 listopada, aby tutaj w naszej katedrze modlić się za naszych zmarłych pasterzy, kapłanów. Jest wielu tych dobrych pasterzy w życiu każdego z nas, którzy odeszli do wieczności. Na pewno każdy i każda z nas ma w sercu wiele wdzięczności względem tych kapłanów i nasza obecność też jest wyrazem tej wdzięczności i modlitwy za nich. Chciałbym w sposób szczególny wspomnieć tych, którzy odeszli w ostatnim czasie: Jego Eminencję Kardynała Mariana Jaworskiego, księdza Infułata Józefa Pawliczka, ks. Igora Korzydło, księdza Franciszka Pukajło, ojca Romana karmelitę z Sąsiadowi. W tym ostatnim roku tylu kapłanów odprowadziliśmy do wieczności. Niech nasza modlitwa będzie dziękczynieniem, jak również wołaniem, aby mogli oglądać oblicze Boga.”

Po zakończeniu Eucharystii obecni przewodnictwem biskupa Edwarda udali się do krypt, gdzie w podziemiach katedry lwowskiej pochowani są arcybiskupi i biskupi, aby polecać ich Bożemu miłosierdziu.

List metropolity lwowskiego został przeczytany przez księdza prałata Jana Nikla:

Kochani w Chrystusie Bracia i Siostry!

W dniu wczorajszym spoglądaliśmy na rzeszę świętych i błogosławionych, którzy dostąpili zbawienia i cieszą się oglądaniem Boga twarzą w twarz. Tradycyjnie spotkaliśmy się na Cmentarzu Łyczakowskim, aby dziękować za dar świętości życia tych, którzy wyprzedzili nas i znaleźli mieszkanie w Domu Ojca.

Dzisiaj nawiedziliśmy Cmentarz Janowski, gdzie modlitwą żałobną ogarnęliśmy wszystkich wiernych zmarłych. Podczas Mszy świętej i żałobnej procesji, wołaliśmy do Zbawiciela, naszego Pana, aby dał im wieczny pokój.

Nastój i zaduma tych dni, które towarzyszą nam przy nawiedzaniu grobów i cmentarzy, nie może nas jednak przygnębić. My chrześcijanie jesteśmy ludźmi nadziei! To życie bowiem, a nie stanowi główną treść dzisiejszego dnia. Nasz smutek po stracie bliskich łagodzi pewność, że posiadają oni nowe życie, nad którym śmierć nie ma już władzy, ponieważ Bóg jest Bogiem życia, a nie śmierci. On powołuje nas do nieśmiertelności, zaprasza do swojego domu ojcowskiego, „w którym jest mieszkań wiele”.

Zmartwychwstanie umarłych i życie wieczne są przedmiotami naszej nadziei. Nie opieramy jej na jakichś marzeniach, spekulacjach, optymizmie czy taniej wierze w postęp, rozwój techniki czy medycyny. Fundamentem naszej chrześcijańskiej nadziei jest fakt zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Jesteśmy z Nim zjednoczeni przez wiarę i chrzest. Będziemy również z Nim zjednoczeni w śmierci i zmartwychwstaniu. I to jest ta nadzieja dla nas żyjących i tych co pomarli w Chrystusie.

Moi Drodzy!
Dzień Zaduszny uświadamia nam wspólnotę i solidarność ludzkiego losu, który wydaje się kończyć dla wszystkich tak samo – śmiercią i grobem. Cmentarz to miejsce, które skłania nas do zastanowienia się nad własnym, przyszłym losem. Czynimy to w tej chwili, gdy nasze myśli są przy bliskich, którzy poprzedzili nas w znaku wiary i śpią w pokoju. Myśląc o nich przywołujemy słowa z Księgi Mądrości: „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka”. I to te właśnie słowa napełniają nas nadzieją i oddalają rozpacz. Będąc w ręku Boga, nie potrzeba się lękać, gdyż Bóg jest Miłością.

W tych listopadowych dniach, przez wiarę i modlitwę, odnawiamy nasze więzi rodzinne ze zmarłymi, którzy nas strzegą, prowadzą i wspomagają. Oni, trwając w oczekiwaniu na zmartwychwstanie, oglądają Boga i widzą Go „takim, jakim jest”.

Nasi zmarli zachęcają nas też, abyśmy postępowali na drodze wiary, w ziemskiej pielgrzymce, która będzie miała swój koniec. Nie mamy bowiem „tutaj trwałego miasta, ale szukamy przyszłego”. Nie możemy na tej drodze stanąć, zatrzymać się, a przede wszystkim nie możemy stracić z oczu celu ostatecznego. W naszej pielgrzymce niech wspomaga nas myśl o zmarłych, którzy są tam, gdzie i my będziemy.

Kochani Bracia i Siostry!
Ta wieczorna modlitwa, która zgromadziła nas w katedrze, przenosi naszą myśl do tych, których doczesne szczątki spoczęły tutaj w oczekiwaniu na zmartwychwstanie. Są nimi arcybiskupi i biskupi Lwowa.

Przez chrzest włączeni zostali do wspólnoty Kościoła, przez głos powołania Bożego weszli na drogę kapłańskiego życia, a poprzez wybór do stanu biskupiego, stali się pasterzami lwowskiej owczarni.

I o nich chcemy pamiętać i na ich grobach zapalamy znicze jako dowód pamięci i wdzięczności. Za nich również zanosimy modlitwę, przy tym ołtarzu, przy którym i oni kiedyś stawali sprawując Najświętszą Ofiarę.

Zejdziemy też do krypty, aby przy ich grobach odmówić modlitwę o wieczny pokój i radość zbawienia, prosząc jednocześnie aby stojąc przed tronem Baranka wspierali nas w drodze do Domu Ojca i powitali nas gdy staniemy u bram nieba.

Oni zasługują na naszą modlitwę, nie tylko dlatego, że byli biskupami ale dla tego, że są fundamentem naszego Kościoła.

Niech wdzięczna pamięć i pełna wiary modlitwa da im wieczny odpoczynek, a Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel włączy ich do grona świętych. Amen.

 

Autor : Aleksander Kusyj

Назад