Новини

Назад

Odezwa Arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego Metropolity Lwowskiego z powodu zniszczenia oraz profanacji grobowców i pomników

: 1250 2017-03-18 12:27:11

W ostatnim czasie tutaj na Ukrainie dochodzi do zniszczenia grobowców, pomników, krzyży, które upamiętniają osoby i wydarzenia, które wpisały się w historię tego kraju. Te materialne znaki pamięci dotyczą ludzi, którzy przyczynili się do rozwoju Kościoła, do krzewienia kultury czy w ogóle dobra. Każdy krzyż, każdy grób jest wyrazem pamięci o tych osobach, ale także wdzięczności i szacunku wobec ciała ludzkiego.

Podczas pogrzebu my wypowiadamy słowa: „Twoje ciało było świątynią Ducha Świętego”. Dopóki nie zrozumiemy, że łączy nas najpełniej chrześcijańska godność, jesteśmy z ducha poganami. Bez względu na to, do jakiej nacji chcielibyśmy się zaliczać. Według przykazań kościelnych mamy obowiązek grzebania zmarłych.

Każdemu człowiekowi dobrej woli musi być przykro, że dokonano profanacji pomnika upamiętniającego profesorów lwowskich. Byli to ludzie, którzy przyczynili się do wychowania wielu szlachetnych obywateli, do rozwoju kultury duchowej i materialnej ludzi mieszkających na tej ziemi. Oddali oni życie za to, że służyli dobru, że nieśli kaganek oświaty tam, gdzie był potrzebny.

Pomniki służą także za przestrogę, aby takie tragedie, które upamiętniają,nigdy się nie powtórzyły. One mają służyć budowaniu w nas wdzięczności wobec poprzednich pokoleń, wobec przodków, a także by szanować każdego człowieka niezależnie od kultury, narodowości czy posiadanej pozycji. Dlatego modlimy się w intencji tych wszystkich, którym usiłuje się odebrać szacuneki cześć także po śmierci. Może jednak naszej modlitwy potrzebują bardziej ci, którzy dokonali tego czynu.

Będziemy prosić Pana Boga, by Jego łaska dotknęła ich, by opamiętali się i zrozumieli, że takie akty nie służą dobru. To nie są gesty, które są w stanie cokolwiek budować, zwłaszcza przyszłość kraju, wolność, niezależność. One nie zmienią historii, ale same wpiszą się w nią jako coś hańbiącego. Nie są też znakiem upomnienia się o swoje prawa. To raczej przejaw postawy zaślepienia, a to prowadzi do tego, że samemu sobie przynosi się szkodę. Bo przecież zło i grzech nie zjednują Bożego błogosławieństwa.



Назад