Aktualności

Назад

Homilia Arcybiskupa M. Mokrzyckiego pod czas Eucharystii ze wspólnotami Ruchu Światło Życie i Rycerzami Kolumba

: 2730 2016-02-01 17:55:28

Moi Drodzy! W naszej wędrówce wiary zatrzymujemy się dzisiaj w tej kaplicy aby spotkać się w Nadzwyczajnym Roku Jubileuszowym Miłosierdzia Bożego z żywym Słowem Boga i rzeczywistą obecnością Syna Bożego w Eucharystii. 

To spotkanie odbywa się we wspólnocie ludzi wierzących, czyli wyznających te same prawdy, kierujących się tym samym prawem i zjednoczonych wokół Jednego Boga. I to te cechy wyróżniają nas w świecie i one nadają sens naszemu codziennemu życiu, tłumacząc dlaczego mamy ufać i wierzyć, miłować i przebaczać, głosić prawdy objawione i żyć nimi na co dzień.

W pierwszym czytaniu dzisiejszej Liturgii Słowa przemówił do nas Bóg ustami proroka Natana, który stanął przed królem Dawidem z orędziem prawdy. Jak bardzo sprytnie prorok przemówił do Dawida, ukazując krzywdę wyrządzoną biednemu człowiekowi. Słysząc to opowiadanie, w sercu każdego z nas rodzi się nie tylko wzruszenie ale może i bunt wobec niesprawiedliwości jaka spotkała tego biednego człowieka. Podobnie przyjął te słowa Dawid, oburzając się na postawę bogacza mówiąc: „Na życie Pana, człowiek, który tego dokonał, jest winien śmierci. Nagrodzi on za owieczkę w czwórnasób, gdyż dopuścił się czynu bez miłosierdzia”.

Jednak ten prawdziwy gniew, jaki okazał król, obrócił się przeciw niemu samemu, gdyż prorok był głosem Boga upominającym się o sprawiedliwość w życiu Dawida. Przecież to on był tym wyrządzającym krzywdę domowi Uriasza Chetyty. To on popełnił grzech i odszedł od Prawa Bożego.

I w tym miejscu możemy przypomnieć sobie wspaniałą zasadę Jezusa Chrystusa, który mówi, że przez poznanie prawdy przychodzi wolność.

Król Dawid poznawszy prawdę wszedł na drogę żalu za grzech i pokuty. I to właśnie ta droga okazała się dla niego znakiem Bożego Miłosierdzia.

Minęło już wiele wieków od tamtego wydarzenia ale mimo upływu czasu my ludzie bardzo często przyjmujemy postawę Dawida. Dopuszczamy działanie zła w naszym życiu i pozostawiamy jego ślady w życiu innych ludzi. Dlatego potrzeba nam dzisiaj spojrzeć na siebie w prawdzie. A może to do nas przemówił prorok Natan. Może to do nas posłał go dzisiaj Bóg.

Dawid był bardzo pewny siebie, uważał siebie za bardzo wierzącego, wydawało się mu, że wszystko co czyni jest dobre. Bóg jednak widział inaczej. Zapytajmy więc – jak nas widzi Bóg? I zawołajmy słowami psalmisty: „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha. Przywróć mi radość z Twojego zbawienia i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.” 

Doświadczyli tego Apostołowie, którzy przeprawiali się w łodzi na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego. Wichura i fale obudziły w nich lęk i strach. Zrozpaczeni wołają do śpiącego Jezusa: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” Zwątpili, strach sparaliżował ich wiedzę o tym kim jest Jezus. Dlatego po uciszeniu wichru i fal słyszą słowa: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?”

Drodzy Bracia i Siostry!

Jak wspaniałą naukę przekazał nam dzisiaj Jezus. Jak bardzo ona tłumaczy nam Jego miłość będącą nie tylko uczuciem ale przede wszystkim znakiem Miłosierdzia.

Dlatego dzisiaj, kiedy spotykamy się i rozpamiętywamy fakt Narodzenia Syna Bożego w Betlejem, kiedy pełni radości śpiewamy kolędy i chcemy być świadkami obecności Boga pośród nas ludzi, to zapamiętajmy, że dokona się to poprzez nasze autentyczne życie, a nie tylko przez deklaracje. One nie wystarczają, one nie czynią nas naśladowcami Chrystusa. Staniemy się nimi gdy pójdziemy za Jezusem i będziemy Go naśladowali.

Taki jest również sens Roku Bożego Miłosierdzia. Nie wystarczy tylko mówić, że ono jest, ale potrzeba to miłosierdzie czynić, zaczynając od siebie a kończąc na bliźnich. Przecież postawa miłosierna nie wyraża się w egoizmie ale w trosce, gdyż  miłosierdzie to miłość wobec kogoś, kto na tą miłość nie zasługuje. Miłosierdzie to miłość wobec tego, kto nas skrzywdził, zawiódł, kto uniemożliwił nam miłość. Kiedy ktoś uniemożliwia komuś miłość Bóg może uczynić jeszcze większą miłość, która się nazywa miłosierdziem.

I takiej postawy życzmy sobie. Takim świadectwem dzielmy się z ludźmi, a nigdy nie będziemy się pytali: „Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?” lecz zawsze będziemy mówili, że jest On Miłością, w której wszyscy pokładamy naszą nadzieję. Amen.



Назад