Aktualności

Назад

Materiały duszpasterskie na pierwszą sobotę kwietnia 2016

: 2439 2016-03-30 14:15:34

WNIEBOWZIĘCIE NMP

Znak niewzruszonej nadziei

2 kwietnia 2016 r.

Pobierz cały tekst

Pierwsza Sobota kwietnia 2016 r.

WNIEBOWZIĘCIE NMP

Znak niewzruszonej nadziei

Do ogłoszeń duszpasterskich w Niedzielę 27.03.2016r.
2 kwietnia br. będziemy przeżywać kolejny raz nabożeństwo pierwszej soboty miesiąca. Wszystkich serdecznie zapraszamy do udziału w tych modlitwach w celu pogłębienia swego zawierzenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, jakie będą miały miejsce w.........o godz........

Wprowadzenie do Mszy Sw. na 2 kwietnia 2016 r.
Dzisiejszą pierwszą sobotę miesiąca przeżywamy pod kątem kolejnej tajemnicy Różańca św. - 4 tajemnicy chwalebnej: Wniebowzięcie NMP. Jezus wziął swoją Niepokalaną Matkę z duszą i ciałem do nieba. Niech Jej wstawiennictwo wyprasza nam potrzebne łaski.
Pomoce homiletyczne:

Z konstytucji apostolskiej „Munificentissimus Deus” (1950), ogłaszajacej dogmat o Wniebowzięciu NMP

Wszystkie te dowody i rozważania Świętych Ojców i teologów opierają się na Piśmie św. jako na ostatecznym argumencie. Ono stawia nam przed oczy świętą Matkę Boga najściślej zjednoczoną z Boskim swoim Synem oraz dzielącą Jego los. Z tego powodu wydaje się prawie niemożliwe, aby ta, która poczęła Chrystusa, porodziła, karmiła swym mlekiem, trzymała na rękach i tuliła do swoich piersi, miała być po ziemskim swym życiu, chociaż nie duszą, to jednak ciałem, od niego oddzielona. Skoro Zbawicie¬lem naszym jest Syn Maryi, to rzecz jasna, że jako najdoskonal¬szy wykonawca prawa oprócz odwiecznego Ojca nie mógł nie uczcić także swej ukochanej matki.
Przeto skoro mógł ją ozdobić tak wielką czcią, by ją zacho¬wać nienaruszoną od zepsucia w grobie, to trzeba wierzyć, że tak rzeczywiście uczynił. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że od II wieku święci Ojcowie przedstawiają Maryję Dziewicę jako nową Ewę poddaną rzeczywiście nowemu Ada¬mowi, lecz jednak najściślej złączoną w walce z wrogiem pie¬kielnym, w walce, która zapowiedziana w protoewangelii miała doprowadzić do najpełniejszego zwycięstwa nad grze¬chem i śmiercią - co zawsze jest razem połączone w pismach Apostoła Narodów (Rz 5 i 6; 1 Kor 15, 21-26. 54-57). Dlatego jak chwalebne zmartwychwstanie Chrystusa stanowi istotną część i także ostateczne trofeum tego zwycięstwa, tak trzeba było, aby wspólna walka świętej Dziewicy i Syna zakończyła się „uwielbieniem" dziewiczego ciała. Tak się bowiem wyraża tenże Apostoł: „Skoro zaś to śmiertelne [ciało] przyoblecze nie¬śmiertelność, wtedy ziści się słowo, które jest napisane: zwycię¬stwo pochłonęło śmierć" (1 Kor 15, 54).
Dlatego Czcigodna Matka Boga, zjednoczona w tajemniczy sposób z Jezusem Chrystusem „w jednym i tym samym dekre¬cie" przeznaczenia, niepokalana w swoim poczęciu, nienaru¬szenie dziewicza w Boskim macierzyństwie, wielkoduszna to¬warzyszka Boskiego Zbawcy, który odniósł całkowite zwycię¬stwo nad grzechem i jego skutkami, osiągnęła wreszcie jakby najwyższą koronę swoich przywilejów, że została zachowana wolną od zepsucia grobu, aby na podobieństwo Syna, po zwy-cięstwie nad śmiercią, z duszą i ciałem zostać wyniesioną do najwyższej chwały nieba i tam jaśnieć jako Królowa po prawi¬cy tegoż Syna, nieśmiertelnego Króla wieków (1 Tm 1, 17).
Cały Kościół, w którym żyje Duch prawdy, kierujący nim nieomylnie, by doszedł do poznania prawd objawionych, wiele razy na przestrzeni wieków okazywał swoją wiarę: biskupi ca¬łego świata prawie jednomyślnie proszą, aby została zdefinio¬wana jako dogmat wiary prawda o wzięciu do nieba Najświęt¬szej Maryi Panny wraz z ciałem. Ta prawda bowiem opiera się na Piśmie Św., zakorzeniona jest głęboko w sercach wiernych, posiada aprobatę w kulcie kościelnym od najdawniejszych czasów, jest całkowicie zgodna z innymi prawdami objawio¬nymi oraz znakomicie wyjaśniona i wyłożona dzięki pracom, wiedzy i mądrości teologów. Sądzimy, że z tych względów nadszedł już czas przewidziany w planach Bożej Opatrzności uroczystego ogłoszenia tego wspaniałego przywileju Świętej Maryi Dziewicy...
Dlatego po wielokrotnym zanoszeniu modłów do Boga i wzy¬waniu światła Ducha Prawdy, na chwałę Wszechmocnego Boga, który okazał swą szczególną życzliwość Maryi Dziewicy, na chwałę Jego Syna, nieśmiertelnego Króla wieków, zwycięzcy grzechu i śmierci, dla powiększenia chwały Jego Czcigodnej Matki oraz ku weselu i radości całego Kościoła, powagą Pana Naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawia i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objd wiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zaw Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebiańskiej.

Udział w zmartwychwstaniu Syna
Maryja, jako Matka Jezusa, była osobą uprzywilejowali,i przez Boga. Po śmierci nie miała Ona oczekiwać na dzień po wszechnego zmartwychwstania. Syn Boży nie chciał, aby ro kładowi uległo to ciało, które dało mu swoją ludzką natun i w którym przebywał ukryty przez dziewięć miesięcy. Chciał mieć Ją na wieczność przy sobie.
Nadszedł czas, aby Chrystus wziął swą Matkę do siebie. Bę dąc pełną łaski, napełniła radością całą ziemię i jej mieszkcin ców, dzieliła los wszystkich ludzi, tak teraz ma uradować nici м i i swoim nowym życiem zapowiedzieć przyszłą szczęśliwość wszystkich ludzi, którzy idąc za Jej przykładem, oddadzą swoje serce Zbawicielowi, by we wszystkim pełnić Jego świętą wolę,
Maryja jest pierwsza, która uczestniczy w zmartwychwsl a niu Jezusa Chrystusa. Jest dla nas wielkim znakiem ukazującym w jaki sposób prawda o zmartwychwstaniu Jezusa dotyczy tak że naszego ciała. Również nasze ciało - podobnie jak ciało Najświętszej Maryi Panny-ma uczestniczyć w chwale nieba. Stąd ciało każdego z nas ma nieskończoną godność. Trzeba okazai mu szacunek i należną cześć.
Jak przyjęło niebo Maryję, która swoją wielkością je przewyższała? Dziś święta i żywa Arka Boga Żywego, która w swym to nie nosiła Stwórcę, przebywa w świątyni Pana.

Zjednoczenie z Trójcą św.
Maryja, zabrana z duszą i ciałem do nieba, cieszy się łaskcj w jątkowego zjednoczenia z Trójcą Świętą. Jest ona umiłowaną Córką Ojca, który przeznaczył Ją na Matkę swego Wcielonego Syna. Jest Matką Syna Bożego i Oblubienicą Ducha Świętego. Tylko człowiek święty, prowadzony przez Ducha Świętego i któ¬ry cieszy się poznaniem Boskich tajemnic, może wniknąć w głę¬bię mistycznego zjednoczenia Maryi z Trójcą Świętą. Matka Je¬zusa zawdzięcza Jej wszystko. Maryja ogląda Ojca, Syna i Du¬cha Świętego w wizji uszczęśliwiającej, a przez swoją świętość i doskonałe posłuszeństwo okazywane Bogu, jest z Nim złączo¬na szczególnymi więzami nierozerwalnej miłości.

Módlmy się
K. Bądź uwielbiony, Panie, za Maryję, Twoją Niepokalaną Ro¬dzicielkę i naszą umiłowaną Matkę. Uczyniłeś Ją przedziwnym poświadczeniem prawdy Twojej Ewangelii, w której wzywasz nas do naśladowania Ciebie i pójścia z Tobą przez trud, cierpie¬nie i krzyż. Wezwałeś nas do bycia nieużytecznymi sługami, zapewniając jednocześnie, że sługa będzie tam, gdzie przebywa Pan jego. W życiu Najświętszej Maryi Panny potwierdziłeś dla nas tę radosną prawdę. Ta, która nazwała się uniżoną Służebni¬cą Pańską, która prowadziła życie w doskonałym zjednoczeniu z Chrystusem, upodobniła się do Ciebie w chwale: zasłużyła na łaskę wniebowzięcia!
Dziękujemy Ci za ten znak objawiony w Maryi Dziewicy. Uczyniłeś Ją pierwszą, która do końca przeszła Twoją drogę przez krzyż do zmartwychwstania i chwały. Daj nam zawsze ko¬rzystać z pomocy naszej niebieskiej Matki, która ma wielką moc orędownictwa przed Bożym tronem.
W. Amen.
K. Boże, Ty wejrzałeś na pokorę Najświętszej Maryi Panny i wyniósłszy Ją do godności Matki Twojego Jedynego Syna, uwieńczyłeś Ją najwyższą chwałą, spraw, abyśmy odkupieni przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, przez Jej wstawiennictwo mogli wejść do wiecznej chwały. Przez Chry¬stusa, Pana naszego.
W. Amen.
(Nabożeństwo pierwszych sobót, Ząbki 2011, str. 144-147)

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

«Btogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie poko¬lenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię -a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia zachowuje dla tych, co się Go boją (...)» (Łk 1, 45-50).

Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani we¬dług Jego zamiaru. Albowiem tych, których od wieków po¬znał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obra¬zu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał - tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwi! - tych też obdarzył chwałą (Rz 8, 28-30).

Rozważając tajemnice różańca, staramy się często myślami i sercem być przy Maryi, aby Jej oczyma patrzeć i z Nią prze¬żywać święte, zbawcze tajemnice. Czwarta tajemnica chwa¬lebna bezpośrednio kieruje nas ku Niej. Jej Wniebowzięcie napełnia nas radością i nadzieją. Od 1 listopada 1950 r. wraz z całym Kościołem uznajemy tę prawdę jako dogmat wiary.
Papież Pius XII ogłosił go tymi słowami: „Powagą Pa¬na naszego Jezusa Chrystusa, świętych apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą ogłaszamy, wyjaśniamy i określamy, jako dogmat przez Boga objawiony, że Niepokalana Bogarodzi¬ca zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu biegu życia ziemskiego, została z ciałem i duszą wzięta do chwały nie¬bieskiej".
„Została z ciałem i duszą wzięta do chwały niebieskiej" -a my, biedni wędrowcy na drogach do nieba, tak bardzo chcielibyśmy wiedzieć, jakimi ścieżkami tej ziemi podążała, w którym miejscu i w jaki sposób bieg życia Maryi się dopeł¬nił. Jednak jak Chrystus wzrastał nieznany przez ludzi, po¬dobnie i jej życie przebiegało w ukryciu. Od młodości po bło¬gosławione dopełnienie. Nie wyróżniała się wśród dziewcząt w Nazarecie, gdy Bóg posłał do Niej swego Anioła. Nikt nie wiedział o tym, że z Jej ust Stwórca chciał usłyszeć słowo zgo¬dy - niepojęte „amen"; że usłyszał je w godzinie, którą sam ustanowił - słowo najważniejsze, jakie mogło wyjść z ust stworzenia. W czasie ziemskiego życia Zbawiciela też była tylko jedną z kobiet, matek. Kilka razy spotykamy Ją na Je¬go drodze, gdy głosił Ewangelię, zobaczymy Ją także na tym ostatnim odcinku, prowadzącym na Kalwarię, i pod Krzyżem umęczonego Syna.
Po wniebowstąpieniu Chrystusa wraz z Apostołami ocze¬kiwała na Ducha Świętego w Wieczerniku i w sposób natu¬ralny, z woli Opatrzności, stała się dla nich Matką. Potrze¬bowali Matki i tym imieniem się do Niej zwracali, wszak na ziemi nie mieli nikogo bliższego, bardziej związanego z Jezusem. Równocześnie Ona, odbierając od nich cześć, może właśnie wtedy czuła się coraz pełniej Matką swego Jednorodzonego Syna, który wstąpił do nieba. Tęskniła za Nim i do Niego. Pragnęła być z Nim. A kiedy Apostoło-wie wyruszali w dalekie strony, jako Jego świadkowie, aby głosić, że Jezus żyje i jest prawdziwym Mesjaszem, Ona -wolno tak myśleć i tak Ją sobie wyobrażać - wielokrotnie przemierzała Jego ostatnią drogę na ziemi, trasę drogi krzy¬żowej. Ile razy się zatrzymywała, zatopiona w myślach? Klę¬kała? A może czołem dotykała miejsc, na które spływała krew Jej Syna - Jej krew?
Nikt nie spisał Jej historii, nie liczył Jej dni, lat; nie utrwa¬lił miejsc Jej pobytu. Była jedną z kobiet. Samotną wdową. Jan, któremu umierający Zbawiciel Ją powierzył, dobrze pojmował swoje obowiązki, ich wypełnianie było jego szcz꬜ciem. „Wziął Ją do siebie" (J 19, 27), ale ile czasu przeby¬wali razem? Tego nie wiemy. I nie wiemy, czy jeszcze żyła, gdy udał się do Efezu w Azji Mniejszej, choć stoi tam „Dom Maryi Matki" (Maryemana), otoczony czcią religijną jako
Jej mieszkanie. Jednak szacunkowe obliczenia czasu Jej odejścia z tej ziemi w zestawieniu z latami pobytu Jana w Efezie nie przemawiają na korzyść tej tradycji.
W Jerozolimie jest bazylika Grobu Najświętszej Maryi Panny na zboczu Góry Oliwnej, w Dolinie Cedronu (Jozafa¬ta). Szerokimi schodami wiodącymi do podziemi w połyski¬waniu niezliczonych lamp i żyrandoli, w woni kadzideł, po 47 stopniach, idą w zadumie ludzie, mijając groby świę¬tych Anny i Joachima, a także św. Józefa, aby dotrzeć do skalnego grobu, w którym spoczęło ciało Matki Syna Bożego. Powie o nim św. Jan Damasceński: „najświętszy ze świętych grobów, najświętszy po grobie Pana, źródle zmar-twychwstania".
Natomiast na szczycie góry Syjon w Jerozolimie wznosi się majestatycznie bazylika Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny; w krypcie pod kamiennym baldachimem na sarkofagu figura Matki Najświętszej, spoczywającej snem wieczności. Chcia¬łoby się tam jak najdłużej trwać na kolanach w pobożnej kontemplacji, myśląc o swojej godzinie odejścia - czy nadej¬dzie ona w pokoju i błogiej ufności, czy może w lęku i niepo¬koju? Może wśród cierpień, gdy uparcie będziemy trzymać się życia? Albo też nagle, gwałtownie, bez świadomości... Z jakiego punktu tej ziemi zostanę zabrany...?
Maryja była człowiekiem, więc umarła, jak umierają lu¬dzie poddani prawu śmierci. Temu prawu poddał się i Jej Syn - dla naszego zbawienia. Ale gdy chodzi o Niepokalaną Mat¬kę Boga, nie mówimy o śmierci, lecz o zaśnięciu, odejściu, odpocznieniu, wzięciu do nieba - wniebowzięciu. Ona nie lę¬kała się śmierci. Nie było w Niej lęku, nie czuła przymusu. Jej natura nie wzdragała się przed śmiercią i żadne Jej ziemskie pragnienie nie było większe od pragnienia nieba, spotkania z Synem. Pozostając na ziemi, w wymiarach materialnych, ży¬ła coraz pełniej prawem Ducha Świętego, prawem miłości Boga i bliźniego. Zjednoczona z Bogiem w sposób najdosko¬nalszy - wtopiona w miłość Bożą, poddana świętej woli Stwórcy. Toteż Jej śmierć była po prostu przejściem z czasu do wieczności, z przestrzeni ziemskiej do nieba. A niebo to nie jest „jakieś miejsce ponad gwiazdami" - to Bóg, który „nigdy nie przemija" i „daje wieczność człowiekowi", jak tłu¬maczył kard. Ratzinger355. „Nasza wieczność opiera się na Je¬go miłości". I dodał ku pocieszeniu nas wszystkich: „Bóg jest wystarczająco wielki, by mieć miejsce także dla nas, nędz¬nych istot". Encyklikę z orzeczeniem dogmatu o Wniebo¬wzięciu Najświętszej Maryi Panny nazwał „hymnem na cześć ciała ludzkiego, wywyższeniem ciała", jak również „hymnem o ziemi i jej nieśmiertelności".
W świętym natchnieniu Elżbieta nazwała Maryję błogo¬sławioną, ponieważ uwierzyła Bogu i oddała się Jemu do dyspozycji, mówiąc: „niech mi się stanie". W rzeczy sa¬mej, wiedziona przez Ducha Świętego pragnęła być Służeb¬nicą Pańską, zanim Jej Syn powiedział, że przyszedł służyć. Pod wpływem słów Elżbiety wezbrał w Jej sercu hymn uwiel¬bienia: „Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bo¬gu, moim Zbawcy", z równoczesną świadomością, że Bóg wybrał Ją nie ze względu na Jej zasługi i znaczenie, ale ze względu na Jej małość wśród małych. Dlatego spoczęło na Niej oko Najwyższego: „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia". Widziała w swoim wybra niu tylko dar Bożego Miłosierdzia: „wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny". I wychwalała Boga, że tego Miłosierdzia nie zabraknie dla nikogo - „na pokolenia i pokolenia". Tak On współdziała z tymi, których od wieków wybrał i „przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna" (Rz 8, 29).
Ten Syn szedł trudną drogą życia, a dokonał go w męce i pohańbieniu, jednak mocą Wszechmocnego chwalebnie zmartwychwstał i wstąpił do nieba. Jego Matki - „błogosła¬wionej, która uwierzyła" - Bóg nie ochronił przed mieczem boleści, a jak całe Jej życie było oddawaniem się Jemu, tak samo przyjął Jej śmierć, aby się stała „na wzór obrazu Jego Syna". „Nie chciałeś bowiem - śpiewamy z Kościołem - aby skażenia w grobie doznała Dziewica, która wydała na świat Twojego Syna, Dawcę wszelkiego życia" (Prefacja o Wniebo¬wzięciu NMP).
Nie znamy dnia Jej zaśnięcia. Nie mamy najmniejszej reli¬kwii; cała przemieniona, chwalebna, uwolniona od związków z materią, ograniczenia miejscem - jest w Bogu, w wieczno¬ści, żyje Jego miłością, jak On - dla wszystkich. Jej wniebo¬wzięcie jest dla nas radością i nadzieją. My także mamy stać się „na wzór obrazu Jego Syna". Do tego prowadzi droga mi¬łości, którą Bóg ogarnia nas i wszystko, co nasze. Oto wizja, jaką otwiera tajemnica wniebowzięcia. Tak to ujął kard. Rat¬zinger: „Bóg zna i kocha całego człowieka, to, czym teraz je¬steśmy. Jest więc nieśmiertelne to, co teraz, w naszym życiu, wzrasta i staje się; (...). «Caly człowiek» - jaki był, jaki żył i cierpiał w tym świecie, zostaje wzięty przez Boga i ma w ten sposób wieczność w samym Bogu. To jest ta prawda, która powinna napełnić nas dzisiaj wielką radością. Chrześcijań-stwo nie obiecuje tylko zbawienia duszy w jakimś nieokreślo¬nym ponad (...), ale obiecuje wieczność «tego» co dokonało się na tej ziemi.
Nic z tego, co jest dla nas cenne i drogie nie ulegnie zagła¬dzie. (...) Chrześcijaństwo nie jest religią przeszłości (...), ale religią nadziei na przyszłość; religią, która otwiera nam drogę do przyszłości, w kierunku ostatecznego stworzenia. Jesteśmy powołani, właśnie jako chrześcijanie, do budowa¬nia tego świata, do pracowania nad jego przyszłością, aby pewnego dnia stał się światem Bożym, światem, który prze¬kroczy to wszystko, co sami możemy zbudować"356. „Przezna¬czeniem całego stworzenia jest stać się naczyniem chwały Bożej. Cała stworzona rzeczywistość włączona zostanie w szczęście wieczne"357.
Niech wniebowzięta Pani, Matka nasza i Królowa, wypra¬sza nam światło i moc Ducha Świętego, abyśmy, rozważając Jej wniebowzięcie, nabierali nadziei i mądrości, że wszystkie¬mu, co nas w życiu spotyka, co czynimy lub co wypada nam znosić, można nadać sens nadprzyrodzony. I warto się tru¬dzić, czynić dobro i zaprowadzać lad Boży jawnie i w ukryciu, bo wszystko będzie zapisane w Bożej księdze; nic, co nam drogie, co kosztowało i cieszyło, nie zginie, tylko będzie po Bożemu przemienione.
(Leonard Głowacki OMI, „Podejmować wciąż na nowo Fatimskie orędzie”, Warszawa 2013, s. 478-484)

MODLITWA WIERNYCH
Zgromadzeni jako żywy Kościół, ogarnijmy serdeczną modlitwą sprawy Kościoła, świata i naszej ojczyzny. Wołajmy do Boga za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, Bożej Matki.
1. Módlmy się za Kościół na całej ziemi, aby dla świata był znakiem nieustannej opieki Boga nad ludźmi.
2. Prośmy za pasterzy Kościoła na Ukrainie, aby chcieli służyć Bogu i ludziom na wzór Maryi.
3. Módlmy się za wszystkie matki, aby Boże błogosławieństwo i ludzkie wsparcie pomogły im w wychowaniu dzieci.
4. Módlmy się za potrzebujących i cierpiących, aby nie brakowało ludzi gotowych nieść im pomoc.
5. Za wstawiennictwem Maryi módlmy się za umierających, aby zachowali ufność w Boże miłosierdzie.
6. Módlmy się za nas samych, abyśmy tak jak Maryja przyjmowali wolę Boga.
Boże, Ojcze, okaż nam swoje miłosierdzie, wysłuchaj modlitw, które do Ciebie zanosimy i umocnij naszą nadzieję. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Różaniec św. - Część chwalebna

1. Zmartwychwstanie
Ileż umierań można przeżyć przed śmiercią. Umieranie ze strachu, umieranie nadziei, woli życia, wiary, umieranie na grzech, umieranie w nas łaski i Boga. Cień śmierci pada i wlecze się za nami. Potęgują go samobójcy, specjaliści od aborcji, eutanazji, głosiciele śmierci Boga. A my tu mamy zmartwychwstanie. Śmierć samą siebie uśmierca, gdy pozwalam Bogu w sobie zmartwychwstać. I ginie wtedy trupi jad, i tętni Życie i Nadzieja. Jak w Tobie, Maryjo, Żywiole Życia.

2. Wniebowstąpienie
Pomyśl, że nie jesteś stworzony do życia ziemskiego, lecz dla nieba. Niebo to twoja ojczyzna. Tam masz twego Ojca, którym jest Bóg, twą Matkę, którą jest Najświętsza Maryja, i twoich braci, przyjaciół i towarzyszy, którymi są aniołowie i święci. Jesteś na ziemi pielgrzymem. Na ziemi nie doświadczysz pełni. Wszystko zajmuje cię przez jakiś czas, a potem nuży. Kochaj Boga prawdziwie, pragnij gorliwie pójść do nieba, przysposabiaj się, gromadząc dobre uczynki, I bądź zawsze gotowy.

3. Zesłanie Ducha św.
Odwieczny Ojciec dał nam nie tylko Jezusa Chrystusa, swojego Syna, który nas zbawił przez swoją śmierć, lecz zechciał dać nam także Ducha Świętego, by zamieszkał w naszych sercach i nieustannie zapalał je mit ością. Sam Jezus oznajmił, że przyszedł na Ziemię, aby rozpalać nasze serca tym świętym ogniem, i niczego innego nie pragnął, jak tylko widzieć, że płonie (por. Łk 12, 49). Zapominając jednak o wszystkich niesprawiedliwościach i niewdzięcznościach otrzymanych od ludzi na ziemi, po wstąpieniu do nieba postał nam Ducha Świętego. O umiłowany Odkupicielu, tak w bólu i hańbie, jak i w chwale, kochasz nas zawsze!

4. Wniebowzięcie NMP
„Wielbi dusza moja Pana (...). gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1, 46. 49). Maryja, wniebowzięta w imieniu całego ludu Bożego uwielbia Trójcę Świętą w dziele odkupienia, którego jest współuczestniczką. Ojcze najlepszy: Tyś Matkę Jezusa i moją przyjął do nieba, aby mnie wspierała w pielgrzymowaniu do Ciebie. Uwielbiam Cię. Trójco Przenajświętsza, w tajemnicy wniebowzięcia Maryi.

5. Maryja Królową nieba i ziemi.
Tyś chwałą Jeruzalem, Tyś radością Izraela, Tyś chlubą ludu naszego (por. Jdt 15, 9). Maryja ukoronowana w niebie na Królową wszechświata jest chwałą Trójcy Świętej i całego ludu Bożego. Ojcze najlepszy: Twój Syn uwielbił swoją Matkę przed Twoim obliczem i mnie też wezwał do chwały wiecznej. Uwielbiam Cię, Trójco Przenajświętsza; w tajemnicy ukoronowania Maryi w niebie.

LITANIA DO NIEPOKALANEGO SERCA MARYI
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże - zmiłuj się nad nami!
Serce Marii, niepokalane, módl się za nami
Serce Marii, łaski pełne,
Serce Marii, błogosławione między sercami,
Serce Marii, najczystsze,
Serce Marii, najpokorniejsze,
Serce Marii, Kościele Boga wcielonego w Zwiastowaniu,
Serce Marii, nowymi łaskami ozdobione w Nawiedzeniu,
Serce Marii, przy Narodzeniu Pańskim dziwnym weselem napełnione,
Serce Marii, przy Ofiarowaniu mieczem boleści przeszyte,
Serce Marii, utratą Jezusa wielce zasmucone,
Serce Marii, przy znalezieniu Jezusa dziwnie rozweselone,
Serce Marii, w dźwiganiu krzyża przez Jezusa niezmiernym przygniecione ciężarem,
Serce Marii, z Jezusem na krzyżu rozpiętym do krzyża przybite,
Serce Marii, z umierającym Jezusem w morzu boleści pod krzyżem pogrążone,
Serce Marii, z umarłym Jezusem w żałości pogrzebione,
Serce Marii, ze zmartwychwstałym Jezusem radością ożywione,
Serce Marii, przy wniebowstąpieniu Pańskim niepojętym weselem napełnione,
Serce Marii, przy Zesłaniu Ducha Św. nową łask pełnością udarowane,
Serce Marii, uzdrowienie chorych,
Serce Marii, pociecho strapionych,
Serce Marii, ucieczko grzesznych,
Serce Marii, nadziejo konających.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się: Najmilsze Serce Marii, któreś pomiędzy sercami wszystkich stworzeń jest najczystsze i miłością ku Sercu Jezusowemu najbardziej gorejące, oraz względem nas grzeszników najmiłosierniejsze, uproś nam u Serca Pana Jezusa, Zbawiciela naszego, wszystkie łaski, o które Cię prosimy. O Matko miłosierdzia, jedno westchnienie Twoje, jedno uderzenie Serca Twego, gorejącego miłością ku Sercu Pana Jezusa, Boskiego Syna Twojego, może nas zupełnie pocieszyć. Uczyń nam tę łaskę, a to Boskie Serce Jezusowe dla synowskiej miłości, którą miało ku Tobie i zawsze mieć będzie, niezawodnie Cię wysłucha. Amen.

AKT OFIAROWANIA PARAFII MATCE BOŻEJ
(można go odczytać po Mszy św. lub w czasie nabożeństwa)

Dziewico Niepokalana!
Matko Boga prawdziwego i Matko Kościoła!
Ty, która z tego miejsca objawiasz Twą łaskawość i współczucie dla wszystkich, co uciekają się pod Twoją opiekę, wysłuchaj modlitwy wznoszonej do Ciebie z synowską ufnością i przedstaw ją Twojemu Synowi, Jezusowi, naszemu jedynemu Odkupicielowi...
Matko Miłosierdzia, Nauczycielko ukrytej i cichej ofiary, Tobie, wychodzącej nam naprzeciw, my grzesznicy, oddajemy w tym dniu całą naszą istotę i całą naszą miłość. Oddajemy Ci także nasze życie, nasze prace, nasze radości, naszą słabość i nasze cierpienia. Udziel wszystkim pokoju, sprawiedliwości i pomyślności, gdyż wszystko, co mamy i czym jesteśmy, powierzamy Twojej trosce, Pani i Matko nasza. Chcemy być całkowicie Twoi, z Tobą przemierzać drogę pełnej wierności Chrystusowi w Jego Kościele. Z miłością zawsze prowadź nas za rękę...

Maryjo (...) Matko nasza i Królowo!
Prosimy Cię za Ojca świętego (...), za wszystkich biskupów, kapłanów, by wiedli wiernych ścieżkami żarliwego życia chrześcijańskiego, ścieżkami miłości i pokornej służby Bogu i ludziom...
Spójrz, jak wielkie jest żniwo i wstaw się u Pana, by głodem świętości napełnił cały Lud Boży i wzbudził liczne powołania: kapłanów i zakonników, mocnych w wierze i gorliwych rozdawców tajemnic Bożych...
Daj naszym rodzinom tę łaskę, by kochały i szanowały poczynające się życie, z tą samą miłością, z jaką Ty w łonie Swoim poczęłaś życie Syna Bożego...
Święta Dziewico, Maryjo Matko Pięknej Miłości, chroń nasze rodziny, by zawsze trwały w zgodzie i błogosław wychowaniu naszych dzieci...
Nadziejo nasza, spójrz na nas z litością, naucz nas zawsze iść do Jezusa, a jeśli upadniemy, pomóż nam się podźwignąć i wrócić do Niego przez wyznanie naszych win i naszych grzechów w sakramencie pokuty, dającym spokój duszy. Błagamy Cię, daj nam wielkie umiłowanie wszystkich świętych sakramentów, które są jak znaki pozostawione przez Twojego Syna na ziemi...
Matko Święta, spraw, byśmy z Bożym pokojem w sumieniu i sercem wolnym od złości i nienawiści, mogli nieść wszystkim prawdziwą radość i pokój prawdziwy, które przychodzą do nas od Twojego Syna, Pana naszego Jezusa Chrystusa, który z Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

albo:

Bogarodzico Dziewico, Pani i Królowo nasza!
My, dzieci, Świętego Kościoła Katolickiego, stajemy dziś przed Tobą, przejęci głęboką troską o naszą wierność Krzyżowi Chrystusowemu i Ewangelii, o życie Boże w naszych rodzinach.
Pragniemy szczególniejszym aktem oddać się Tobie całkowicie na własność i powierzyć w Twoje macierzyńskie dłonie wszystko, co mamy najdroższego. Przed wiekami sam Ojciec Niebieski ukazał Ciebie pierwszym rodzicom, jako promień nadziei. Tobie oddał Syna Swego Jednorodzonego, który narodził się z Ciebie, aby nas zbawić. A Syn Twój, Najlepsza Matko, Tobie oddał na krzyżu, co miał na ziemi najdroższego: braci swoich w osobie umiłowanego ucznia Jana. Takim przykładem zachęceni, stajemy dziś tym ufniej przed Tobą.
Każdy z nas oddaje się Tobie na własność . Chcemy odtąd wszystko czynić z Tobą, ufni że Ty sama, oddasz nas swemu Synowi.

Troskliwa Matko Najświętszej Rodziny!
Pod Twoją macierzyńską opiekę oddajemy nasze rodziny, aby przez Ciebie odrodziły się Bogu i żyły na wzór rodziny nazaretańskiej. Będziemy umacniać w nich królowanie Twojego Syna, bronić imienia Bożego, obyczajów chrześcijańskich. Uważaj nas odtąd, Matko nasza, i wszystko, co posiadamy, za wyłączną własność Twoją, opiekuj się nami, rządź i prowadź do Twego Syna. Wierzymy, że kiedyś Ty sama, na progu nowego życia, okażesz nas Synowi Twojemu. Amen.

MODLITWA OJCA ŚWIĘTEGO BENDYKTA XVI W INTENCJI POWOŁAŃ
Ojcze, spraw, by wśród chrześcijan rozkwitały liczne i święte powołania kapłańskie, które będą podtrzymywały żywą wiarę i strzegły wdzięczną pamięć o Twoim Synu Jezusie poprzez głoszenie Jego słowa i sprawowani Sakramentów, za pomocą których nieustannie odnawiasz Twoich wiernych. Daj nam świętych szafarzy Twojego ołtarza, którzy będą mądrymi i żarliwymi stróżami Eucharystii, Sakramentu najwyższego daru Chrystusa dla zbawienia świata. Powołuj sługi Twego miłosierdzia, którzy poprzez sakrament Pojednania będą rozszerzać radość Twojego przebaczenia. Spraw, Panie, by Kościół przyjmował z radością liczne natchnienia Ducha Twojego Syna i posłuszny Jego wskazaniom troszczył się o powołanie kapłańskie i do życia konsekrowanego. Wspieraj Biskupów, kapłanów i diakonów, osoby konsekrowane i wszystkich ochrzczonych w Chrystusie, aby wiernie wypełniali swoje posłannictwo w służbie Ewangelii. Prosimy o to przez Chrystusa naszego Pana. Amen.


NB. Niniejsze materiały, w żadnym wypadku nie ograniczają inicjatywy miejscowych duszpasterzy. Stawiają sobie za cel być pomocą w jak najlepszym przygotowaniu nabożeństw pierwszych sobót miesiąca.

 

 



Назад